Po fińsku…

on

Skandynawia od zawsze mnie fascynowała, nie tylko jak chodzi o krajobrazy czy kulturę, ale także samych ludzi. Podoba mi się mowa, taka wesoła i śpiewna. Chociaż osobiście ciężko jest mi się nauczyć języków takich jak fiński, to bardzo mi się podobają. Ostatnio byłam na wycieczce ze znajomymi w krajach które mnie fascynują. Lubiłam się przysłuchiwać temu, jak ludzie rozmawiają między sobą. Ale nie powiem, śmieszne sytuacje także się zdarzały. Pamiętam jak stanęłam w zasadzie z otwartą buzią słuchając jak dwóch panów ze sobą rozmawia. Mój kolega po chwili zapytał czy aż tak mnie fascynuje budowlanka. Nie wiedziałam o co mu chodzi i niezbyt chciałam się przyznać do tego. Jak wróciliśmy do hoteli zaczęłam szukać informacji o tym co słyszałam. Na pewno padły tak słowa Sandwich elementit czy Sandwichelementit. I było takie jak Polyuretaanieriste. I cóż, kolega miał rację. To określenia stosowane w budownictwie, nie dziwię się więc temu że się śmiał. Jak nie wierzycie, zerknijcie na stronę http://fasmer.fi/, tam możecie znaleźć ciekawe informacje.