Cały dzień w łóżku

on

Czasami zdarza mi się taki dzień, że nawet mimo pięknej pogody i świetnych planów po prostu zostaję w łóżku. Wczoraj tak właśnie się zdarzyło. Wczorajszy telefon dotyczący umówionego spotkania w kancelarii adwokackiej u pani adwokat z Gdyni wyprowadził mnie z równowagi. Odechciało mi się robić czegokolwiek w domu, jak i poza nim. Wzięłam wolne w pracy i postanowiłam, że w końcu odeśpię ostatnie rewelacje i kolejną zarwaną nockę. Przez pół dnia praktycznie leżałam w łóżku. To śpiąc, to słuchając muzyki lub czytając książkę na zmianę. Na szczęście nie spodziewałam się żadnych gości. Lodówka była pełna, zwierzaki nakarmione i wyprowadzone na spacer, mogłam więc pozwolić sobie na takie błogie lenistwo. Dobrze mi to zrobiło, ponieważ pod wieczór już czułam, że mam więcej energii i poprawił mi się nastrój. Na koniec dnia zafundowałam sobie gorącą kąpiel w otoczeniu ulubionych zapachów, po której usnęłam praktycznie jak dziecko, co i tak było dla mnie sporym szokiem, skoro praktycznie przez cały dzień spałam. Najważniejsze, że poczułam się znacznie lepiej.